Książki i recenzje związane z hasłem: Wydawnictwo Mamania
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mamania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 listopada 2019

Dr Sarah Horlofsen i Dagmara Geisler - Co to ten rak?



Małych ludzi chcemy chronić przed wszystkim co złe – chorobami, złymi emocjami – i wszystkim co dorosłe. W najprostszy sposób, czyli izolując, a przecież to co złe należy oswajać, uczyć jak sobie z tym radzić, może nawet przekuć w coś dobrego, a to co dorosłe i niezrozumiałe – wyjaśniać. Chciałoby się powiedzieć obowiązkowo, w ramach wychowania. To byłaby najlepsza ochrona. Jednak obserwuję ten świat od pewnego już czasu i niestety musiałam dojść do smutnego wniosku, że tak nie jest i nie będzie w najbliższym czasie. Rodzice często nie potrafią rozmawiać na trudne tematy nawet z innymi dorosłymi, a dzieci żyją pod coraz grubszymi i mniej transparentnymi kloszami. 

Idealistycznie można mieć nadzieję, że edukacja spełnia tutaj swoją rolę, ale cóż – właśnie tylko idealistycznie. Pozostają więc materiały do których dzieci mogą sięgnąć same lub z rodzicem, które zawalczą ze strachem przed zadawaniem pytań i nadadzą kształt nieznanemu. Tego typu książki – dostępne w bibliotekach, szkołach, szpitalach – są moim zdaniem na wagę złota. Chociaż powinny być tylko pewnym uzupełnieniem, rzeczywistość jest inna i na pewno są dzieci, z którymi nikt nie rozmawia o „problemach dorosłych”, mimo że są to problemu dotykające również je.

wtorek, 23 lutego 2016

M.A. Larson - Akademia Pennyroyal

Dziś słów kilka o książce, obok której (jako dziecko Harrego Pottera) przejść obojętnie nie mogłam. Być może już ktoś próbował mnie kusić, być może jest to piętnasta seria porównywana do klasycznego już Harrego. Do tej pory jednak nie uwodziła mnie literatura młodzieżowa, w związku z czym "Akademia Pennyroyal" jest dla mnie pierwszą.

Tytułowa Akademia jest szkołą dla przyszłych rycerzy i księżniczek, można powiedzieć - placówką o wojskowym charakterze. Baśniowym światem wykreowanym przez M.A. Larson wstrząsają ciągłe ataki ze strony wiedźm i smoków, wypracowana przed laty przewaga zaczyna topnieć, a odpowiedź na pytanie, czy dobro wygra? przestaje być oczywista. Powagę sytuacji obrazuje chociażby zmiana polityki szkoły, która po raz pierwszy w historii rekrutuje kadetów również spośród osób nisko urodzonych. Nie ma wiele czasu, by ratować to co dobre, nie ma czasu też na długie dzieciństwo i miękkie metody. Szkoła działa w czasie wojny.