wtorek, 4 grudnia 2012

Olga Tokarczuk - Moment Niedźwiedzia

Olgę Tokarczuk uwielbiam, tworzy świetne historie, zapadające w pamięć, o wyjątkowym klimacie. Znałam ją jedynie z twórczości literackiej, nigdy nie miałam do czynienia z tekstami publicystycznymi jej autorstwa. Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że  "Moment niedźwiedzia" nie jest powieścią - zamówiłam przez internet w ciemno, tylko dlatego że to Olga Tokarczuk.

No i trochę się zawiodłam. Jej powieści są świetne, eseje trochę mniej. Niektóre ciekawsze, inne mniej, ale wszystkie nieco naiwne. Styl również raczej przeciętny. Nie jestem fanką takich felietonów i esejów, które ponad treść przekładają formę. Wolę kiedy poważne tematy opisywane są w sposób poważny, wyczerpujący i napisane z perspektywy profesjonalisty. No a tu wszystko takie po łebkach.
Pomysły ciekawe, łatwo się czyta, ale takie mogą być powieści, czy blogi, a nie poważne artykuły. Wiele wątków w książce jest godnych uwagi, ale według mnie Olga Tokarczuk lepiej by sobie z tymi tematami poradziła gdyby po prostu wykorzystała je podczas pisanie świetnej, wciągające i wyjątkowej kolejnej książce.

Nie polecam, bo według mnie nie ma czego. Jeśli kiedyś w jakiejś gazecie zauważę artykuł autorstwa Olgi Tokarczuk, chętnie go przeczytam, ale nie są one aż tak dobre by kupić je w formie książkowej.

Ocena: 5/10