piątek, 12 lipca 2019

Anna Cieplak - Lekki bagaż

Anna Cieplak jest tylko jedna, a to co wychodzi spod jej ręki jest niepodrabialne. Niczego nie kopiuje, nie ma żadnej maniery, jej utwory są na wskroś autentyczne. Za sprawą żywego języka, wyrazistych postaci, prostych, lecz zniuansowanych sytuacji, w które swoich bohaterów wrzuca. Z ogromnym przekonaniem wyrażam zdanie, że jest jednym z najważniejszych i najświeższych głosów na polskiej scenie literackiej. Jest odpowiedzią na rzeczywistość. 

"Lekki bagaż", to historia przede wszystkim Wery - trzydziestoletniej "dziewczyny", mieszkającej w Cieszynie "najbardziej mieszczańskim mieście", starającej się żyć, tak by miało to znaczenie, aktywistki, szefowej lokalnej organizacji pozarządowej, ciągle walczącej z urzędniczą biurokracją i zmagającej się w życiu prywatnym z otaczającymi ją niejednoznacznymi sytuacjami. Ktoś mógłby powiedzieć, że jej życie jest lekkie, pozbawione zobowiązań i właśnie o to chodzi - o rzeczywisty ciężar lekkiego bagażu. Bo lekki bagaż można zabrać wszędzie, może dać poczucie wolności, ale może też uwięzić i dać poczucie, że niczego nie ma. I to poza prostym faktem, że wszystko jest kwestią oceny i perspektywy.

środa, 26 czerwca 2019

Tomasz Organek - Teoria opanowywania trwogi



Tomasz Organek już nie tylko na scenie, ale też na półkach. Literacki debiut muzyka zwrócił uwagę wielu. Niestety (bo jednak stało się inaczej), myślę, że gdyby nie znane nazwisko – przeszedłby bez echa, ba, być może w ogóle się nie pojawił – taki biznes. 

Książka to opis kilku dni z życia Borysa i Anety. Spotykają się po latach, oboje przechodzą przez gorszy okres, każdy w innym stylu. Aneta ze złością, Borys z rezygnacją. Borys ją kocha, Aneta udaje, że tego nie widzi i korzysta z benefitów. Para wyrusza w podróż – pierwsza połowa książki, to powieść drogi, druga bardziej przypomina komedię sensacyjną. Jest to historia złych wyborów, złych reakcji, złych rozmów. Obraz przeciętności. 

piątek, 14 czerwca 2019

Justyna Dobrowolska - Miłość jest warta starania

Książka wydana przez Agorę, to przypomnienie wywiadów przeprowadzonych przez Justynę Dobrowolską w większości dla Tygodnika Powszechnego. Tematem przewodnim zbioru jest starość, autorka przeprowadza rozmowy z autorytetami, ważnymi postaciami ze sceny politycznej, naukowej, czy kulturalnej, oscylując nieustannie wokół tematów ostatecznych. 

Starość, śmierć, choroba, ograniczenia, strata, żal – to co często pozostaje w sferze tabu poruszane jest przez autorkę w każdej rozmowie. Ale tak jak nie ma jednej młodości, tak i nie ma jednej starości. Zastanawiałam się w trakcie czytania na ile w ogóle można powiedzieć, że starość jest czymś co łączy. Młodość nie łączy, wiek średni nie łączy… Starość ma punkty styczne, ale czy aby nie chodzi o to, żeby jej do nich nie sprowadzać?

środa, 20 marca 2019

Rebecca Solnit - Zew włóczęgi. Opowieści wędrowne.


Spacerowanie, chodzenie, wędrowanie – w swojej niewinnej i fizycznej formie jest w naszej kulturze czymś tak głęboko zakorzenionym, że praktykowanym niemalże bezrefleksyjnie. Rozpatrywanym – jeśli w ogóle – w kategoriach przyjemności lub zdrowia, ewentualnie przymusu. Nie wymaga podjęcia decyzji, przełamania schematu – chyba, że mowa o jakieś ekstremalnej lub metafizycznej tej czynności formie. A jednocześnie jest czymś, co pojawiło się stosunkowo niedawno. I stosunkowo niedawno stało się czymś tak wieloznacznym i frywolnym, czymś czemu każdy z nas może nadać własne znaczenie.

Rebecca Solnit w swojej książce, której nie można łatwo przypisać gatunku, rozpatruje chodzenie od różnych stron i w różnych ujęciach. Opisuje aspekty zarówno historyczne, polityczne, filozoficzne, biologiczne, religijne i antropologiczne krótkich spacerów i wielodniowych wypraw, pielgrzymek i wycieczek. Pisze o doświadczeniach swoich, swoich bliskich, o teoriach badaczy i o romantycznych wizjach. Cały czas jest też obecna w książce jako postać, która coraz więcej wie i rozumie i która przekazuje nam swoją wiedzę oraz refleksje na jej temat - snuje własną opowieść o chodzeniu. Przy okazji ukazując coś znacznie szerszego, niż to jak ewoluowało nasze chodzenie – bo to jak chodzimy wynika z tego jak żyjemy, jak myślimy, w co wierzymy, gdzie żyjemy, kim jesteśmy i kim chcemy być.

środa, 20 lutego 2019

Vigdis Hjorth - Spadek

Bergljot jest dojrzałą kobietą, krytyczką teatralną, ma dorosłe dzieci, partnera, przyjaciół. Ma wiele, w tym mnóstwo samoświadomości, która pozwala opowiedzieć jej historię pewnego spadku. A zaczyna się bardzo niewinnie - od tego co materialne. Bergljot odeszła od rodziny, kiedy miała dwadzieścia kilka lat, zerwała wszelkie kontakty, niczego nie oczekiwała, chciała tylko zacząć żyć własnym życie. Nie oszczędziła nikogo - zerwała kontakt nie tylko z rodzicami, wobec których formułowała konkretne zarzuty, ale również ze starszym bratem oraz dwiema młodszymi siostrami.  Właściwie wszystko biegło nowymi torami bez większych przeszkód do momentu, kiedy okazuje się, że w swoim testamencie ojciec kobiety umieszcza zapis, którego zaakceptować nie chce Bard, starszy brat Bergljot, który w przeciwieństwie do dwóch pozostałych sióstr ma wobec rodziców wiele żalu za nieudane dzieciństwo i emocjonalny chłód, którego doświadczał. Bergljot postanawia nie pozostawać bierną i stanąć po stronie brata, co kończy się już zupełnie nie-niewinnym rozliczeniem z własnym życiem i kompletnie niesatysfakcjonującą konfrontacją. 

czwartek, 17 stycznia 2019

Justyna Kopińska - Polska odwraca oczy

Do każdego, kto choć trochę interesuje się bieżącymi wydarzeniami docierają codziennie sensacyjne doniesienia o gwałtach, morderstwach, zaginięciach. W zależności od tego z jakich mediów korzystamy ich ton jest różny, różna też ilość, ale jednak - to właśnie o tym co złe i straszne słyszymy i mówimy. A później zapominamy. Z różnych powodów. Ale wierzę, że przy założeniu, że skoro winny został złapany, zostanie też ukarany. Że mamy system, że system działa i że można mu ufać. 

Kopińska zaczyna swoją opowieść tam, gdzie kończą się medialne doniesienia. Opisuje system, w który wielu wierzy, a który reportażystka opisuje jako patologiczny, w którym ludzie pozostają ludźmi, zamiast tworzyć coś większego. Pełen lęku, oszczędności i uproszczeń, w którym swoje miejsce mogą znaleźć osoby niekompetentne, egoistyczne i chciwe. System kompletnie niewydolny, a jednocześnie porzucony, za który nikt nie chce wziąć odpowiedzialności.