Książki i recenzje związane z hasłem: powieść
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2014

Joanna Bator - Ciemno, prawie noc

Joanna Bator po raz trzeci zabiera nas do Wałbrzycha. Tym razem jest to jednak zupełnie inne miasto, niż opisywane w poprzednich tomach tzw. trylogii wałbrzyskiej, czyli "Piaskowej Górze" i "Chmurdalii". Autorka tworzy powieść z wieloma elementami horroru, thrillera, czy powieści gotyckiej. Wprowadza duchy, zło pod postacią kotojadów oraz kilka realnych, lecz niemniej niepokojących postaci - fałszywych proroków, morderców, pedofilów, a wszystko to dopełnia duchami przeszłości, historią miasta, czy własnymi demonami poszczególnych bohaterów.

W poprzednich książkach Joanna Bator skupiła się na snuciu historii długich, niemających ani początku ani końca. Opisywała to co wydawało się jednolite i nieciekawe - blokowisko, tłum, pokazywała jego ludzką twarz i tłumaczyła. W "Ciemno, prawie noc" po raz kolejny mamy tłum i bohaterów bardzo wyrazistych, jednak tłum okazuje się złowieszczy, rozumiany wręcz socjologicznie, jako masa, bezwolna i nieracjonalna, zdolna do czynów wielkich, ale też strasznych, w której jednostka się zatraca i gubi swą sprawczość, czy podmiotowość. Tłum jest jednym bohaterem.

czwartek, 21 listopada 2013

Melanie Benjamin - Żona lotnika. Kobieta, która podbiła niebo

Charles Lidbergh oraz Anne Morrow Lindbergh to małżeństwo lotników - odkrywców, prekursorów lotów pasażerskich, wizjonerów, ludzi niezwykłych. W Stanach, głównie przed II Wojną Światową w oczach społeczeństwa byli kimś w rodzaju bohaterów narodowych, a przynajmniej był nim Charles. To on po raz pierwszy pokonał ocean i doleciał do Europy bez międzylądowań, w małym płóciennym samolociku, bez łączności z ziemią, samotnie, zyskując tym sławę i uwielbienie. 

Anne długo żyła w cieniu bohatera, choć jej rola w kolejnych, wspólnych wyprawach była nie mniejsza niż męża. Znana stała się dopiero za sprawą tragicznych wydarzeń z życia prywatnego, później zasłynęła również jako pisarka. Nazwisko Lindbergh nie zginęło z upływem lat, nadal jest rozpoznawalne w Stanach. Melanie Benjamin pisząc "Żonę lotnika", a więc powieść biograficzną słynnego małżeństwa, zdecydowała się nie tylko na opowiedzenie ciekawej historii ale też na zmierzenie się z postaciami wręcz mitycznymi w USA i odczarowanie ich, nadanie im cech ludzkich, których przez wiele lat nikt nie dostrzegał.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Jo Nesbo - Łowcy Głów

Jo Nesbo znany jest przede wszystkim z 10 tomowej (póki co) serii o Harrym Hole, ale na swoim koncie ma też kilka niezależnych książek, a nawet książki skierowane dla dzieci. Po zachwytach, które wywołały u mnie pierwsze tomy o Harrym postanowiłam spróbować czegoś spoza cyklu. Od Harrego chciałam odetchnąć, ale od Nesbo już niekoniecznie. Zresztą byłam bardzo ciekawa jakie są te książki, czy Nesbo udało się osiągną perfekcję również - po pierwsze - w sensacji, a więc innym gatunku; po drugie - nie korzystając z bardzo rozbudowanej postaci Harrego, czyli jak już kiedyś zauważyłam, jednego z najlepiej wykreowanych bohaterów książek kryminalnych.

"Łowcy głów" to historia opowiedziana "od drugiej strony" - a więc z perspektywy przestępcy, z bardzo wartką akcją, Nesbo jednak zadbał również o elementy kryminalne, zapewniając tym sposobem także chwile, w których czytelnik musi, czy raczej jeśli chce - to może ruszyć głową. Nie będę zdradzała z fabuły nic. Nie ma to sensu - tak naprawdę cokolwiek bym nie powiedziała, to w tym akurat przypadku niczego by to nie powiedziało o samej książce. Mogę zdradzić jedynie tyle, że bohaterami są ludzie sukcesu, raczej z wyższych sfer, a fabuła jest naprawdę bardzo, bardzo pogmatwana. 

niedziela, 3 listopada 2013

Jo Nesbo - Czerwone Gardło

Czyli trzeci tom z Harrym Hole w roli głównej. Tym razem Hole trafia w kręgi neonazistów, dociera do prawdziwych nazistów z czasów II Wojny i jednocześnie próbuje rozwiązać sprawę, która jeszcze w ogóle nie istnieje. Historię przedstawioną w "Czerwonym gardle" poznajemy z kilku perspektyw, w tym Harrego i mordercy, a także z dwóch perspektyw czasowych - akcja toczy się w trakcie II Wojny Światowej i w Oslo, 2000 roku. 

Nie mogę zdradzić nic z fabuły, zawsze mam ten problem z pisaniem o książkach Nesbo, że jednak coś tam trzeba o książce powiedzieć, ale przyzwoitość mi zabrania. Przejdę więc do wyrażania opinii, w końcu po Nesbo nie sięga się z powodu wykorzystanego motywu, ale dlatego, że to Nesbo.

Początki z książką były dość trudne, pierwsze 100-150 stron to wstęp i jeszcze tak naprawdę nie wiemy o czym książka będzie - poznajemy bohaterów, potem poznajemy po raz drugi bohaterów, bo jest ich tylu, że ciężko ogarnąć, ilość wątków przytłacza, imiona się mylą.. Ale po tych ciężkich początkach i przyswojeniu wszystkich informacji resztę czytało się z prawdziwą przyjemnością.

czwartek, 31 października 2013

Benjamin Alire Saenz - Inne zasady lata

Nieczęsto sięgam po literaturę młodzieżową, ten gatunek póki co zostawiałam za sobą. Jednak "Inne zasady lata", mimo że promowane jako książka dla młodzieży skutecznie mnie do siebie przyciągnęła - głównie opisem, ale też byłam bardzo ciekawa jak w literaturze młodzieżowej, rzadko poruszającej tzw. "trudne tematy" zostanie przedstawiony proces odkrywanie siebie, swojej seksualności, czy tożsamości w ogóle. 

Historia dotyczy dwóch chłopców - Ariego i Dantego i wszelkich relacji, w które wchodzą. Bo tak naprawdę "Inne zasady lata", to książka o relacjach, dojrzewaniu, poszukiwaniu różnych odpowiedzi, które mają pozwolić zbudować spójny obraz siebie i które razem dadzą odpowiedź na pytanie: "kim jestem?". Oryginalny tytuł ksiażki brzmi: Aristotele and Dante Discover the Secrets of the Universe - moim zdaniem dużo bardziej pasujący do książki, tym właśnie bowiem dla Ariego i Dantego okazuje się dojrzewanie - poznawaniem sekretów wszechświata..

piątek, 25 października 2013

Ann Patchett - Stan Zdumienia

Do Mariny, mieszkającej i pracującej w Minnesocie dociera z dżungli amazońskiej smutna wiadomość o śmierci jej najbliższego współpracownika i przyjaciela. Przez swojego pracodawcę i przez wdowę po przyjacielu zostaje wręcz wypchnięta z kraju i wysłana śladami zmarłego. Dżungla na pewien czas ma stać się jej domem i miejscem pracy. Anders, a później Marina wyjechali do pracy, oboje są farmakologami, do dżungli zostali wysłani przez koncern farmaceutyczny, a ich zadaniem jest skontrolowanie postępów badań prowadzonych w dżungli przez wybitną farmakolog, której zadaniem jest opracowanie leku, dzięki któremu kobiety zachowają płodność przez całe życie.

Czytając książkę odbywamy co najmniej kilka podróży, jedną rzeczywistą, jednak również kilka metafizycznych. Książka przesycona jest odwołaniami, alegoriami, metaforami. Postać Mariny, która z początku fascynuje, z czasem zaczyna całkowicie pochłaniać, a jej stanów wewnętrznych, przeżyć nie da się już tak dokładnie rozgraniczyć od własnych. Czytelnik wraz z Mariną wpada w gorączkę, szaleństwo, traci dystans, wchodzi do magicznego świata.

czwartek, 10 października 2013

Jo Nesbo - Człowiek-nietoperz

Już niedługo pojawi się kolejny tom z Harrym Hole w roli głównej, postanowiłam więc nadrobić zaległości i zapoznać się jak najszybciej z całą serią. Przed pierwszym tomem troszkę mnie ostrzegano, pojawiły się głosy, że pierwsza część nie powala, że nudna. Postanowiłam mimo wszystko  w końcu zacząć jakąś serię nie od środka, czy  od końca, a właśnie tak zaskakująco - od pierwszego tomu. Właściwie Harrego poznałam już troszkę poprzez słuchowisko "Karaluchy", ale sama ze sobą uzgodniłam, że tak można. :) Początkowo trzymałam się na dystans, w końcu miało być tylko nieźle, nie spodziewałam się wyjątkowości. No ale muszę być ze sobą szczera - książka w ogóle mnie nie znudziła, była świetna!

Harry Hole, norweski policjant "po przejściach" zostaje oddelegowany do Australii, gdzie ma wspomóc lokalną policję w śledztwie dotyczącym zabójstwa młodej Norweżki. Czas spędzony poza krajem okazuje się dla Harrego bardzo intensywny - oprócz śledztwa pojawia się również romans, pochłania go nowy kraj, nowe znajomości. Harry traci czujność, ale też ktoś cały czas nim manipuluje.. Nie będę więcej zdradzać, mi okładka nieco zepsuła zabawę, ja Wam tego nie zrobię. Powiem tylko, że wszystko jest skomplikowane, pełne ślepych zaułków, niedopowiedzeń. Nic nie jest takie jakim się wydaje na pierwszy rzut oka. Nesbo snuje swoją opowieść lekko, jakby mimochodem, ja dałam się tej atmosferze porwać, właściwie może nie tyle porwać, co zwieść.

sobota, 5 października 2013

Tim Severin - Wiking Tom I: Dziecko Odyna

"Wiking" jest dla mnie pierwszym zetknięciem z gatunkiem i z tematyką - jest po prostu kompletną nowością. Nawet nie potrafię jednoznacznie określić gatunku - fantastyka? powieść historyczna? Wiking to historia fikcyjna, inspirowana jednak postacią historyczną. Fantastyką bym jej nie nazwała - więcej tu magicznej aury niż fantastycznych zdarzeń. Idąc dalej: jest to opowieść o kilku niezwykłych, ale też całkiem zwyczajnych ludziach żyjących 1000 lat temu na północy: Islandii, Grenlandii, Irlandii; opowieść o pierwszych chrześcijanach na tych terenach i ludziach oddanych bogom znanym nam z mitologii. W świetle wierzeń z tamtego okresu historię można by określić jako prawdopodobną. Nie chcę zresztą się dłużej zastanawiać nad gatunkiem, który zresztą mam wrażenie w kolejnych tomach trylogii ewoluuje, chciałam tylko zasygnalizować tę kwestię.

poniedziałek, 23 września 2013

James Craig - Milcz nawet po śmierci

Inspektora policji Johna Carlyle'a, głównego bohatera serii autorstwa Jamesa Craiga, której "Milcz nawet po śmierci" jest drugą częścią można określić krótko: przeciętny. Ma żonę, córkę w wieku szkolnym, jest dość leniwy, zapominalski, stara się nie wychylać, nie narażać, nie przemęczać. Z natury nie jest dociekliwy, nie jest też przesadnym służbistą. Zdarzają mu się zaniedbania obowiązków i niedopatrzenia, a do tego nieustannie doskwiera mu brak czasu. Nie jest super-gliną, ma wady, a bycie policjantem to jego praca, a nie życiowa pasja, a już na pewno nie pasmo niekończących się przygód. Głównie pije kawę i je pączki, ewentualnie ciastka, śledztwa prowadzi minimalnym nakładem sił i zwykle pod przymusem. 

Pan inspektor jest jaki jest i ma to kolosalny wpływ na wszystkie wydarzenia, a przede wszystkim na atmosferę książki i tempo akcji. Jak można się domyślić fabuła rozwija się raczej niespiesznie, a śledztwo zepchnięte jest na dalszy plan. Przede wszystkim poznajemy wiele osób - przestępców, skorumpowanych polityków, współpracowników Carlyle'a itd, a każda z postaci jakoś wzbogaca nasz stan wiedzy, coś rozjaśnia i lekko popycha do przodu i nas i inspektora. 

środa, 11 września 2013

Gillian Flynn - Zaginiona dziewczyna

Ginie dziewczyna - piękna, mądra Amy, niezwykła Amy. Żona Nicka, chodzący ideał. Zostaje porwana z domu w dniu 5. rocznicy ślubu, wyrwana ze swojego idealnego małżeństwa. Od razu trafia na pierwsze strony gazet, przebija się do telewizji - Ameryka ją kocha. Za sprawą medialnej nagonki zaczyna również nienawidzić Nicka - jedynego podejrzanego, mało medialnego, milczącego męża. W końcu zwykle mąż jest winny - Nick po prostu idealnie pasuje do figury tego złego. Jaka jest prawda? Na pewno nie oczywista.

Po pierwsze w "Zaginionej dziewczynie" nic nie jest oczywiste, nic nie jest takie jakie się wydaje, niemal wszystko jest manipulacją i nic nie dzieje się bez celu. Nie ma tu postaci złych i dobrych, nie ma winnych i niewinnych, każdy ma swoje grzeszki - za które niektórzy będą musieli odpowiedzieć. Małżeństwo Nicka i Amy wcale nie jest takie idealne, każdy ma swoją historię na jego temat. Sprawa z każdą stroną się komplikuje, wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Powiem tylko tyle - dzieje się w nim źle - to słychać w każdej relacji na jego temat. Nic już nie jest na swoim miejscu, a to co mogło zostać zniszczone już dawno zostało. Jest nawet gorzej - okazuje się, że być może nic dobrego nigdy nie istniało między tym dwojgiem.

wtorek, 3 września 2013

Nadine Gordimer - Trudny wybór (Zachować swój świat)

Nadine Gordimer, żyjąca w RPA córka żydowskich imigrantów w swoich książkach porusza tematy trudne i bolesne. Pisze o rasizmie, apartheidzie, społeczno-politycznych problemach Południowej Afryki. W "Trudnym wyorze" skupia się szczególnie na psychologicznych skutkach apartheidu. Czytając wchodzimy niesamowicie głęboko w umysł białego, bogatego, posiadającego wysoki status społeczny, zajmującego poważne stanowiska mężczyzny, który każdy wolny dzień spędza na swojej farmie, którą pod jego nieobecność zajmują się rdzenni mieszkańcy. Szuka na niej ukojenia, stara się nawiązać kontakt z ziemią, którą kocha, a która okazuje się źródłem trosk, cierpień i konfliktów

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Tess Gerritsen - Ostatni, który umrze

Tess Gerritsen jest autorką z raczej już ugruntowaną pozycją, na swoim koncie ma wiele bestsellerów. Ja jednak dowiedziałam się o tym dzisiaj, dopiero po przeczytaniu "Ostatniego, który umrze". A za czytanie zabrałam się tylko dlatego, że będąc na wakacjach skończył mi się zapas książek i sięgnęłam po to co było pod ręką. 

Muszę przyznać, że autorka mi zaimponowała. Ostatnią książką, która tak mnie wciągnęła był jakiś kryminał Christie, bodajże "I nie było już nikogo", a było to dobre 10 lat temu. Już od pierwszej strony moje zainteresowanie było maksymalne, choć kompletnie nic na temat książki nie wiedziałam. Historia zaczyna się bardzo krwawo, tajemniczo, od pierwszej strony klimat jest raczej ciężki i mroczny. Naprawdę dobry początek. W miarę rozwoju wydarzeń moje zainteresowanie niestety osłabło, ale nie mogę za wiele książce zarzucić. Po prostu miałam nadzieję na nieco inny rozwój wydarzeń, pod koniec autorka posłużyła się już troszkę zbyt prostymi schematami, a początek poprzeczkę ustawił bardzo wysoko. Do ostatniej jednak strony książka jest dopracowana językowo i merytorycznie, jest spójna (a jednocześnie zagmatwana), wciąga, działa na wyobraźnie, a klimat jest niesamowity..

piątek, 9 sierpnia 2013

Marie Phillips - Niegrzeczni bogowie


Szukałam jakiejś literatury wakacyjnej, która nie będzie kryminałem, thrillerem, ani też zwykłą obyczajówką. Szukałam po prostu w bibliotece, więc nie znałam żadnych opinii o książce, nie wiedziałam o czym jest i czy według "kogoś" warto. "Niegrzeczni bogowie" okazała się książką dokładnie taką jakiej chciałam - lekką, zabawną, nietuzinkową.

Zacznę od krótkiego wprowadzenia w tematykę, która już sama w sobie jest oryginalna i przykuwa uwagę. Akcja rozgrywa się współcześnie, w Londynie. Wiekowy, zaniedbany dom zamieszkują.. olimpijscy bogowie. Rzecz jasna nikt już w nich nie wierzy, można powiedzieć, że odeszli w zapomnienie. Funkcjonować mogą jedynie na tyle na ile wejdą w kontakty ze śmiertelnikami - najczęściej na poziomie pracy - i tak: Dionizos prowadzi klub nocny, Afrodyta pracuje w sex-telefonie, Apollo jest telewizyjnym wróżbitą.. Pozostały im jedynie resztki boskiej mocy, starzeją się, nie wiedzą co się z nimi stanie.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Charlotte Link - Wielbiciel (audiobook)

„Wielbiciel” to książka, po którą raczej nie sięgnęłabym w wersji papierowej. Myślałam o niej jako o książce przeciętnej, jakich wiele i kompletnie mnie nie ciągnęło do tej autorki. Wiem, że opinii wyrobionych na podstawie tego co się słyszało, czytało itd. lepiej nie powtarzać i samemu się upewnić, ale w wypadku Charlotte Link naprawdę brakowało mi jakiejś motywacji – w końcu życie jest za krótkie by czytać książki każdego autora o którym się usłyszy.

Audiobook był kompromisem. Na pewno wysłuchanie nie mogło być stratą czasu, było czynnością przy okazji. Uczucia mam mieszane. Z jednej strony – do słuchania idealne – proste, nie wymagające, nie absorbujące. Z drugiej – trochę nudne.. czuję, że czytając męczyłabym się okrutnie. Podobało mi się wykonanie audiobooka, więc słuchałam i nawet się wciągnęłam. Ale muszę przyznać, że ciągle liczyłam na jakiś zwrot akcji, niespodziewane wydarzenie, sama sobie wymyślałam alternatywne scenariusze, byle tylko zbudować jakieś napięcie.. W końcu miał być to thriller psychologiczny, a nie melodramat. 

czwartek, 1 sierpnia 2013

Sophie Hannah - Powiedz prawdę + rozwiązanie konkursu

Zacznę może od konkursu - szybko i zwięźle. Książki mam przyjemność przekazać Marcinowi K. oraz Justynie R. - z obojgiem skontaktuję się mailowo. Gratuluję!

I szybciutko przechodzę do recenzji..

Moje trzecie już spotkanie z twórczością Sophie Hannah zaliczam do udanych. Choć muszę przyznać, że poprzednie jej książki, które miałam przyjemność czytać były dla mnie bardziej emocjonujące i lepiej ukazywały niewątpliwy talent autorki.

„Powiedz prawdę” różni się gatunkowo od poprzednich pozycji, chociaż niezmiennie pojawiają się ci sami detektywi. Tym co odróżnia książkę od pozostałych jest brak narracji z perspektywy ofiary. Po raz kolejny mamy do czynienia z książką wielowątkową i opowiadaną przez wielu bohaterów, a uzupełnianą przez różnego rodzaju wycinki prasowe, wywiady, czy fragmenty książek.
Niby jest to kryminał, ale nie tylko – jest to też powieść obyczajowa, dramat społeczny, w treści pojawiają się wątki poważne i bynajmniej nie łatwe w odbiorze. Oczywiście forma, czy też gatunek wymusza jakąś dozę lekkości, napięcie nie słabnie, a poważniejsze wątki są wplecione bym powiedziała w wersji „pop”.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Joanna Bator - Chmurdalia

„Chmurdalia” to kontynuacja niesamowitej „Piaskowej Góry” – historia właściwie nie tyle jest w prosty sposób kontynuowana, co po prostu się rozrasta. Bohaterowie nabierają kolorów, postacie pominięte, czy po prostu dotąd drugoplanowe przedstawiają swoje historie. Te dawne, miejskie i wiejskie legendy, rodzinne anegdoty, opowieści wyssane z palca oraz te wyjątkowe, stanowiące sens życia.

Motywem przewodnim książki jest podróż, tułaczka czasami, Odysa podróż do domu. Każdy jest w jakimś sensie i stopniu tym Odysem – zwodzonym przez syreny, szukającym domu, czegoś czego nie ma już od dawna nigdzie indziej niż w sercu i umyśle. Niektóre podróże zaczynają się przed wiekami, raz przerywane, to znowu kontynuowane, rodzinne historie, przeszłość kształtująca tu i teraz. W międzyczasie zmieniają się sensy, powody, cele, zostaje tylko znany od wieków wzór – mityczny, hipnotyzujący, magiczny i przesiąknięty metafizyką.

Po „Piaskowej Górze” czułam niedosyt, chciałam aby opowieść snuta przez Bator się nie kończyła, by zakreślała kręgi większe i większe, by w ten sposób opisać można było cały świat. Po „Chmurdalii” odczucia mam podobne, przy czym niedosyt jest nieco mniejszy – chyba głównie dlatego, że tym razem autorka wychodzi poza wałbrzyską Piaskową Górę i przenosi nas do Grecji, Nowego Jorku, Londynu, Niemiec.. Rzeczywiście jest w tej książce opis może nie świata, ale pewnych uniwersaliów, różnych wariantów jednego zjawiska, czy postaci. Ukazuje braterstwo dusz tam gdzie zwykle widać jedynie przepaść.

sobota, 6 lipca 2013

Piotr Kołodziejczak - W kajdankach namiętności

Są wakacje, temperatury wysokie i nie zachęcające do wysiłku umysłowego. Dziś prezentuję lekturę do granic wakacyjną - lekką i przyjemną, a przy tym dość ciekawą i niekonwencjonalną. Na okładce przeczytałam, że "W kajdankach namiętności" to kryminał miłosny - gatunek którego przed lekturą nijak nie potrafiłam zdefiniować. W tej chwili zresztą również miałabym problem.

Książka nie jest ani kryminałem, ani banalną opowiastką romantyczną, według mnie jest to po prostu powieść obyczajowa, może komediowa. Tu i ówdzie pojawiają się wątki miłosne, jest też w tle jakaś kryminalna sprawa, ale nie powiedziałabym, że od razu przesądza to o gatunku. Na pierwszy plan wysuwa się humor, ironiczny, tam gdzie trzeba absurdalny -zarówno językowy, jak i sytuacyjny.. Nie raz i nie dwa uśmiechnęłam się podczas lektury.

Jako kryminał książka by testu nie zdała, zbrodnia jest tu tylko klamrą, jakąś puentą ewentualnie, ale na pewno nie jest w żaden sposób kluczowa. Nie ma zagadki do rozwiązania,brakuje wskazówek, a poza tym nawiązania do niej pojawiają się w tekście tylko kilkakrotnie, mimochodem. Zaprząta w mniejszym lub większym stopniu umysły bohaterów, ale jest to tylko jedna z wielu myśli - pojawia się i znika.

środa, 3 lipca 2013

Chris Cleave - Drogi Osamo

"Drogi Osamo" to debiut Chrisa Cleave'a, sięgnęłam po niego nie ze względu na tematykę, czy przychylne opinie, ale dlatego, że zetknęłam się z inną książką jego autorstwa - "Między nami". Autor w obu powieściach porusza tematy oględnie mówiąc drażliwe. W "Między nami" pisze o uchodźstwie, w "Drogi Osamo" o terroryzmie. Z zasady unikam pozycji o takiej tematyce, chyba że mowa o reportażach, w drodze wyjątku postanowiłam jednak zapoznać się z książką - w końcu autor raz już zrobił na mnie nie małe wrażenie.

"Drogi Osamo" jest to powieść napisana w formie listu. Pisze matka chłopca, który zginął w zamachu terrorystycznym, odbiorcą jest Osama bin Laden. O tym, że mamy do czynienia z listem przypominamy sobie tylko dzięki sposobowi prowadzenia narracji - opisywane są zdarzenia, mamy dialogi - zupełnie jak w nie liście; tylko ustawicznie powtarzane "Drogi Osamo" przypomina nam o formie.

niedziela, 30 czerwca 2013

Harlan Coben - Jedyna Szansa

Nie jestem wielką fanką Cobena, ale raz na jakiś czas sięgam po książkę jego autorstwa. Zawsze robię to z myślą, że zabieram się za książkę niewymagającą, lekką, którą można szybko przeczytać i szybko zapomnieć. Dokładnie to otrzymałam w "Jedynej Szansie".

Książka zaczyna się napadem w którym ginie kobieta, jej mąż zostaje ciężko ranny, a dziecko znika bez śladu. Jak można się domyślić - akcja kręci się wokół poszukiwań zaginionej dziewczynki. Niezbyt oryginalny pomysł, nie da się ukryć - początkowo byłam mocno znudzona. Ciekawiej robi się dopiero w połowie książki, kiedy to pojawiają się nowe wątki, postacie i wątpliwości. Do tego momentu ciągle miałam ochotę zrezygnować z lektury, ale ostatecznie stwierdzam, że dobrze zrobiłam czytając do końca. Drugą połowę książki czytało się znacznie przyjemniej, akcja się rozkręciła, pojawiło się wiele nowych tropów, więc można było trochę pogłówkować, a zakończenie i tak było dla mnie nie do przewidzenia.

wtorek, 25 czerwca 2013

Sophie Hannah - Zabójcze marzenia

Sophie Hannah dla mnie jest jednym z tych autorów, którzy porywają od pierwszej strony. Rzadko trafiam na książkę, która natychmiast mnie do siebie przekonuje. Zwykle jestem nieufna, dopiero w połowie książki zaczynam formułować jakieś sądy. Ale wobec prozy Hannah jestem bezbronna - przepadam na wstępie. "Zabójcze marzenia" są drugą książką autorki po którą sięgnęłam i muszę przyznać, że zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie niż "Przemów i przeżyj", którym całkiem niedawno na blogu się zachwycałam.

Książka skonstruowana w sposób do którego już przywykłam podczas poprzedniego spotkania z literaturą Hannah. Historia toczy się dwutorowo - jedna część to praca policji, druga to wszystko co dzieje się z główną bohaterką - Connie. Pisząc wszystko, mam na myśli wszystko: poznajemy fakty, wspomnienia, domysły, myśli - przeżywamy z nią, udzielają się nam jej stany emocjonalne, rozchwianie, strach.. Razem z nią wierzyłam we wszystkie teorie, które konstruowała by wytłumaczyć sytuację, w której się znalazła - naprawdę, bardzo sugestywnie napisane! Dodatkowo obie strony historii znacząco różnią się od siebie jeśli chodzi o ton w jakim jest utrzymana narracji. Praca policji opisywana jest z perspektywy różnych funkcjonariuszy, historia Connie nie od razu zajmuje pierwsze miejsce - zainteresowanie sprawą rośnie z czasem. Początkowo dowiadujemy się nieco o samych policjantach - o ich problemach, sytuacji ogólnej - również do nich się przywiązujemy i stają się oni  ważnymi postaciami w książce. Z kolei rozdziały pisane z perspektywy Connie pełne są emocji, bardzo przemawiają do wyobraźni, a czyta się je bardzo zachłannie i wręcz nerwowo.