poniedziałek, 11 listopada 2013

Jo Nesbo - Łowcy Głów

Jo Nesbo znany jest przede wszystkim z 10 tomowej (póki co) serii o Harrym Hole, ale na swoim koncie ma też kilka niezależnych książek, a nawet książki skierowane dla dzieci. Po zachwytach, które wywołały u mnie pierwsze tomy o Harrym postanowiłam spróbować czegoś spoza cyklu. Od Harrego chciałam odetchnąć, ale od Nesbo już niekoniecznie. Zresztą byłam bardzo ciekawa jakie są te książki, czy Nesbo udało się osiągną perfekcję również - po pierwsze - w sensacji, a więc innym gatunku; po drugie - nie korzystając z bardzo rozbudowanej postaci Harrego, czyli jak już kiedyś zauważyłam, jednego z najlepiej wykreowanych bohaterów książek kryminalnych.

"Łowcy głów" to historia opowiedziana "od drugiej strony" - a więc z perspektywy przestępcy, z bardzo wartką akcją, Nesbo jednak zadbał również o elementy kryminalne, zapewniając tym sposobem także chwile, w których czytelnik musi, czy raczej jeśli chce - to może ruszyć głową. Nie będę zdradzała z fabuły nic. Nie ma to sensu - tak naprawdę cokolwiek bym nie powiedziała, to w tym akurat przypadku niczego by to nie powiedziało o samej książce. Mogę zdradzić jedynie tyle, że bohaterami są ludzie sukcesu, raczej z wyższych sfer, a fabuła jest naprawdę bardzo, bardzo pogmatwana. 

Właściwie to co zawsze uważałam za atut, szczególnie u Nesbo, zabiło tę książkę. Kiedy poznajemy śledztwo z perspektywy policji zagadka ma być pokręcona. Ale w sensacji? Niekoniecznie. Nesbo, którego czasami jestem skłonna nazywać geniuszem stworzył tym razem książkę średnią, a przy okazji przekombinowaną. Kompletnie odrealnioną i niestety niepozbawioną błędów. Zabrakło dbałości o szczegóły, wiarygodności, w dodatku wszyscy bohaterowie byli odpychający i budzili niesmak już od pierwszych stron. Nesbo nie daje szansy polubić nikogo w "Łowcach głów". Wszystkie postacie były zepsute, zdecydowanie kreowane na czarne charaktery, zabrakło mi odcieni szarości, czegoś co by zrównoważyło bohaterów.

Jednak najbardziej zaskoczył mnie brak czegoś innego - specyficznego stylu autora. Ta książka była pozbawiona wszystkiego tego, do czego Nesbo mnie przyzwyczaił - ciężkiej atmosfery, depresyjnego bohatera, nutki pesymizmy wyczuwalnej przez cały czas, genialnej narracji. Ta książka była dość bezpłciowa, nie wciągnęła mnie kompletnie. Z radością wrócę do serii o Harrym. Moim zdaniem autor zdecydowanie lepiej wypada w kryminałach, które zawsze są dopracowane i błyskotliwe. W sensacji miałam wrażenie zwyczajnie się miotał, zresztą rozumiem, że wcześniejszymi książkami zawiesił poprzeczkę wysoko i gdyby stworzył dobrą, klasyczną, ale może prostą historię mógłby nie zadowolić fanów przyzwyczajonych do oryginalności, którą serwuje za każdym razem. 

Książki nie polecam, ale Nesbo - owszem. Przypuszczam, że każdy komu spodoba się seria o Harrym sięgnie i po "Łowców głów", wątpię by moja opinia była w stanie w takim wypadku coś zmienić. ;) Jeśli jednak czyta to ktoś, kto z Nesbo jeszcze się nie zetknął, to radzę nie zaczynać od tej pozycji.

Ocene: 5+/10

Recenzja bierze udział w Kryminalnym Wyzwaniu.

29 komentarzy:

  1. Taka niska ocena :( Nie wiem czy widziałaś film, ale jest rewelacyjny. Mój tata książkę czytał i porównując do filmu powiedział, że jest lepsza,bo wszystko jest lepiej wytłumaczone.
    Sama zabierałam się do lektury tej książki, ale jeszcze nie zaczęłam, bo mam tyle na głowie ostatnio, że mam mało czasu na czytanie, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałam żeby ta książka była dobra. Do ostatniej strony czekałam aż stanie się coś co zmieni moje zdanie. Ale to nie jest ten genialny Nesbo, którego już poznałam. Filmu nie widziałam, może obejrzę za jakiś czas. Książka faktycznie układa się w całość, ale w zbyt wielu miejscach jest naciągana.

      Usuń
  2. To szału nie ma.... Ale i tak się wezmę za tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobne wrażenia, choć nie poparte takimi doświadczeniami z czytaniem Nesbo, jak Twoje. Zaczynałam od "Czerwonego gardła", które wydało mi się naprawdę dobre, ale później byli "Łowcy głów' i już więcej po autora nie sięgnęłam. Czułam, że jest tak, jak napisałaś, że seria z Harrym Hole, to jest to, co u Nesbo lepsze, a Twoja opinia tylko mnie w tym utwierdziła, więc pewnie jeszcze do jego książek wrócę. Nie wiem tylko, czy najpierw "Karaluchy", które są chyba chronologicznie pierwsze, jeśli chodzi o losy detektywa, czy trzymać się raczej kolejności wydawania książek. Nie lubię, gdy z powodu niewłaściwej kolejności czytania dowiaduję się o bohaterze czegoś, co autor ujawnia dopiero w jakiejś później napisanej powieści.
    A film widziałam i uważam za lepszy od książki, co rzadko się zdarza ekranizacjom.
    No i jeszcze jedno: jest tam jedna z najobrzydliwszych scen, jakie czytałam (na pewno wiesz, o której myślę:) W filmie nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenie, ale może dlatego, że wiedziałam już, czego się spodziewać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy jest "Człowiek nietoperz", ja zaczęłam od Karaluchów, ale później się cofnęłam i idę chronologicznie, tak jest jednak lepiej.
      A na film może się skuszę? Jestem ciekawa w jakiej konwencji jest nakręcony :)

      Usuń
  4. A ja "Łowców głów" oglądałam, nie czytałam. Jeśli pamięta się, żeby przymrużyć oko, to jest całkiem ciekawy film. Absurdalny i groteskowy momentami, ale ciągle godny uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oglądałam "Jackpot" na podstawie opowiadania Nesbo i właśnie takie było - do obejrzenia z przymrużeniem oka, z dużą dawką absurdu. Podobało mi się. Ale szczerze mówiąc w książce nie jest to takie oczywiste, wcale nie byłam pewna czy ta książka nie jest na poważnie..

      Usuń
  5. Póki nie przeczytam całej serii z Harrym, raczej nie będę się zabierał za inne książki Nesbo. Bardzo jednak prawdopodobne, że później skuszę się też na "Łowców Głów", ponieważ recenzje na jej temat czytałem już przeróżne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie czytałam żadnych, nic o książce nie wiedziałam jak się za nią zabierałam - i może po raz pierwszy było to błędem, bo gdybym wiedziała czego się spodziewać może inaczej bym na nią spojrzała.

      Usuń
  6. Myślę, że "Łowcy głów" zostali tak celowo przekombinowani, napisani z solidnym pokręceniem, zamieszaniem i wywirowaniem :) Mi się podobało - szybka odskocznia, z wartką akcją, totalnie nieprawdopodobnymi epizodami i naciąganiem. Tak, wielbicielka Nesbo potrafi go usprawiedliwić. :) Ale ja po tej książce nie oczekiwałam tego samego, czego oczekiwałam po cyklu z Harrym, więc też może przez to się nie rozczarowałam. Na pewno gorsza to książka od tamtych tomów bez wątpienia, ale też zupełnie inna. Zwariowana komedia sensacyjna, ot. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i celowo, faktycznie. Ale dla mnie to nie było do końca czytelne, że ma to być komedia sensacyjna. Choć momentami było to raczej oczywiste. Niemniej spierałabym się co do tego, czy ta książka była totalnie zwariowana, czy przekombinowana. Zależy jak na to spojrzeć.
      O książce nic nie wiedziałam, więc spodziewałam się po prostu geniuszu Nesbo, wcale nie mniejszego niż w cyklu o Harrym, w końcu książkę wydano w 2008 roku, więc już chyba nie mógł sobie na wpadkę pozwolić. Może faktycznie, gdyby bardziej wyraźnie było podkreślone to, że jest to komedia sensacyjna - dobrze bym się bawiła. Ale w sumie ci bohaterowie byli mało komediowi, może stąd moja niepewność.

      Usuń
    2. Tak, bohaterowie byli raczej dramatyczni, ale same ich działania zakrawały na szaloną komedię i irracjonalność, co w sumie rzutuje mocno na całościowy odbiór. Zwłaszcza pamiętliwa scena w wychodku...w powieści jeszcze gorsza. Ha, ja akurat wiedziałam, że ta książka to jednak coś zupełnie innego - też zależy końcowa ocena od oczekiwań.

      Usuń
  7. Czytałam tylko "Łowców głów" Nesbo i bardzo mi się podobała ta książka. Moim zdaniem sensacyjne powieści mają to do siebie, że bohaterowie zachowują się niczym herosi :) Podobało mi się to zagmatwanie i pędząca akcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Nesbo już nauczył, że trzeba jego książki czytać uważnie i zwracać uwagę na wszystko. Właśnie tak czytałam łowców głów i niestety wyłapałam sporo zgrzytów. Nie dałam się porwać zwyczajnie.

      Usuń
  8. Cóż, jeśli chodzi o mnie, to mi się książka podobała. Wiedziałam, że jest inna od serii z Hollem, więc byłam nastawiona na wszystko:) Na początku było dość kiepsko ale za to później właśnie ta groteska mnie wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie początek mocno zraził, nie wczułam się, nie polubiłam bohaterów, a groteska też mnie nie urzekła, bo nie szła w parze z perfekcją, której od Nesbo oczekiwałam.

      Usuń
  9. tej jeszcze nie czytałam i nie mam do niej dostępu, ale mimo minusów przeczytałabym ją z czystej ciekawości! I lubię książki z perspektywy przestępcy! Zobaczymy;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jestem ciekawa, czy Ci się spodoba. Ja myślę, że z dobrym nastawieniem, jeśli wie się czego spodziewać, to można w sumie dobrze się bawić. Ale nie można oczekiwać tego co po serii z Harrym i nie można czytać zbyt uważnie ;)

      Usuń
  10. Nie czytałam żadnej książki tego autorka. Właściwie to miałam zamiar, ale nie miałam pojęcia, że ma on w swoim dorobku serię powieści o detektywie, ale też i osobne pozycje. Jakbym miała wybierać to pewnie poznałabym pracę detektywa, bo czytając recenzje i wiedząc, że "Łowcy głów" nie są pozbawieni błędów, które niestety, ale nie powinny się pojawiać w powieściach tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam serię z Harrym!

      Usuń
  11. Jak na takie nośne nazwisko to rzeczywiście książka nie robi szału. A szkoda - w końcu i opis i oprawa obiecywały tak wiele...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda książka wiele zawsze obiecuje ;) Ja już w ogóle przestałam czytać to co wypisują na okładkach - jedyne czego mogę się dowiedzieć, to co się wydarzy w połowie książki. ;)

      Usuń
  12. Przygodę z Nesbo dopiero rozpoczynam. Na razie przylgnęłam do Harrego Holle, co prawda zrobiłam sobie przeskok z tomu drugiego na dziesiąty, ale co tam, nie takie rzeczy się robiło ;-)
    Nie czytałam "Łowców głów" (ale na pewno to zrobię, zresztą przewidziałaś to w swojej recenzji) za to oglądałam film, który bardzo mi się spodobał, szczególnie ukazanie ironicznego aspektu niektórych wydarzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w filmie mógł być on dużo bardziej czytelny, niż w książce. Miałam gdzieś tam z tyłu głowy to, że ta książka nie jest tak poważna jak seria o Harrym, ale bardzo łatwo o tym zapominałam.

      Usuń
  13. Myślę, ża każdy autor, który w swoim dorobku ma kilkanaście pozycji ma prawo mieć swoje wzloty i upadki. Z Nesbo jeszcze się nie spotkałam, ale mam jego jedną książke w tak zwanej przeze mnie poczekalni. Z mila checie poznam sie na jego tworczosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, ma prawo :) Nesbo i tak pozostaje jednym z moich ulubionych autorów :)

      Usuń
  14. A mnie Łowcy głów, pomimo kilku słabych stron, nawet się podobali. Obejrzałam też film i wypadł nawet lepiej niż książka :) Ale może moja opina jest taka a nie inna, dlatego, że nie czytałam książek z serii o Harrym Hole i nie mam porównania, ale na pewno nadrobię braki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten autor jest dopiero przeze mnie poznawany mam na koncie jedną jego książkę, w planach mam przeczytać wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do dyskusji ;)