Książki i recenzje związane z hasłem: Wydawnictwo Gruner Jahr
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Gruner Jahr. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2014

Katarzyna Szelenbaum - Wielki Północny Ocean księga V - Wszędziebądź

"Wszędziebądź", to ostatni tom debiutanckiego cyklu Katarzyny Szelenbaum - epickiej opowieści o podróży Rina i Dzikiego Kruka. Jest to fantastyka w najlepszym wydaniu. Akcja rozgrywa się w Królestwie Eskaflonu, wspaniale wykreowanym świecie, a jej głównymi bohaterami jest chłopiec pozbawiony przeszłości oraz mężczyzna, którego własna przeszłość jest tak ciężka, że aż wpychająca go w szaleństwo. Cały cykl opowiada o ich podróży rzeczywistej i w głąb siebie - pełnej bólu i przepełnionej rozpaczą, a Wszędziebądź jest jej zwieńczeniem.

W tej części rozwiązuje się i wyjaśnia większość wątków, czytelnik otrzymuje odpowiedzi na pytania pojawiające się w miarę czytania poprzednich części. Odpowiedzi często dwuznaczne i w swej formule otwarte, o filozoficznym charakterze, wymagające interpretacji. Cały cykl jest mocno symboliczny i wymagający, nie jest to lektura lekka, ale uważny czytelnik na pewno odnajdzie w niej wiele. Teraz, kiedy cykl jest już zamknięty szczerze polecam lekturę, w ten świat trzeba wejść głęboko, co było niestety trudne kiedy na kolejne tomy trzeba było czekać. Zdecydowanie odradzam czytanie tej książki bez znajomości poprzednich tomów, cały cykl stanowi całość, kompletnie nieczytelną jeśli nie zacznie się od początku.

piątek, 13 grudnia 2013

Alex Kava, Erica Spindler, J.T. Ellison - Cienie Nocy

Mimo nieudanych moim zdaniem "Żywiołów" postanowiłam sięgnąć po pierwszą książkę autorek, czyli "Cienie nocy". Miałam nadzieję, że skoro panie zdecydowały się na kontynuację, to chyba pierwszy owoc współpracy musiał być satysfakcjonujący. Moja ocena już za chwilę, najpierw nieco informacji o książce. 

"Cienie Nocy" to powieść, złożona z 3 rozdziałów - każdy autorstwa jednej z pań. Gdzie jedna skończyła, druga zaczyna. Osią książki  są poczynania seryjnego mordercy, który swoją uwagę skupia na bezdomnych. I coraz częściej popełnia błędy. Niby profesjonalista, a jednak amator. W rozwiązywanie śledztwa angażuje się szereg detektywów z całego kraju, w tym trzech znanych z popularnych serii poszczególnych autorek. 

Książeczka jest rozmiarów kieszonkowych, przeczytanie jej zajęło mi nieco ponad godzinę - jest to raczej przydługie opowiadanie, niż klasyczna powieść. Jest to widoczne również w sposobie prowadzenia narracji - akcja toczy się szybko, właściwie bez żadnych zwrotów, śledztwo idzie jak po maśle. Niestety, żadna z postaci nie jest rozbudowana, jest ich za to bardzo dużo. Również niestety wątki realizowane są bardzo pobieżnie i brak im wyraźnego klucza - poza oczywiście postacią mordercy.

wtorek, 3 grudnia 2013

Sophie Hannah - Niewygodna Prawda

O Sophie Hannah i jej książkach pisałam już tu i tu i tu. Zawsze mi się podobało - raz mniej, raz bardziej, ale generalnie czytanie tych książek było przyjemnością. "Niewygodna prawda", czyli najnowszy, ósmy tom serii już niestety nie zbierze pochwał z mojej strony. Książkę męczyłam i męczyłam, czytało się ją dość opornie, akcja rozwijała się w ślimaczym tempie (pierwszy raz mówię coś takiego...). Choć równie dobrze mogłabym powiedzieć, że akcja się nie rozwijała w ogóle.

"Niewygodna prawda" miała być trzymającym w napięciu kryminałem, z wątkami psychologicznymi, z zagmatwaną sprawą, tak jak autorka przyzwyczaiła w poprzednich tomach. A okazało się, że tym razem zagadki w ogóle nie ma, że policjanci, którzy wcześniej zasłynęli jako dokonujący niemożliwego okazują się po prostu znudzonymi życiem teoretykami, którzy wymyślają tak dużo różnych wersji zdarzeń, że w końcu winny sam się przyznaje.. Ledwo doczytałam do końca. 

A zaczyna się dość obiecująco. Mamy martwą 40 letnią kobietę po udarze, która kiedy jeszcze była w stanie skutecznie zatruwała życie mężowi i jego przyjaciołom. Mamy wspaniałego męża, który przyznaje się do zabicia żony. Dwójkę zbyt zaangażowanych emocjonalnie przyjaciół męża i jego niedoszłą kochankę. Na dokładkę dochodzi jeszcze opiekunka chorej i jej mąż. Zagadka w zamkniętym gronie, rożne motywy, teorie, poszlaki, elementy nieukładające się w żadną całość. Potencjał zdecydowanie w tej książce drzemał.

środa, 23 października 2013

Konkurs!


Witajcie! 
Postanowiłam zorganizować konkurs na facebooku, z okazji okrągłego, dwusetnego Fana. Zapraszam do wzięcia udziału! Do wygrania 2 książki: "Żywioły" A. Kavy, E. Spindler i J.T. Ellison oraz "Sekrety Archiwów XX wieku" A. Decaux. Po szczegóły zapraszam już na fanpejdża!







Wszystkim życzę powodzenia i zachęcam do wzięcia udziału!

sobota, 19 października 2013

Heather Graham - Niewidzialne

San Antonio to miasto o ciekawej historii, związane z walkami niepodległościowymi Teksasu i nadal słynące z wielu atrakcji turystycznych z tymi wydarzeniami związanymi. Na ulicach spacerują aktorzy przebrani za znane postacie, które poległy w walkach, działa tu zajazd, z którym związana jest miejscowa legenda i który na amatorów mocnych wrażeń działa jak magnes... A wśród aktorów, turystów i mieszkańców przechadzają się również autentyczne postacie, duchy, które znalazły schronienie w starych murach, zjawy z niedawnej przeszłości, niemogące pogodzić się ze swoim losem, a do tego jeszcze kilka postaci dla których przebranie, czy tłum turystów jest tylko świetnym kamuflażem.

Tajemnicze i wywołujące dreszczyk ekscytacji miejsca pokrywają się jednak coraz gorszą sławą - w San Antonio giną młode kobiety, a wszystkie w jakiś sposób związane są z przeszłością i historią tego konkretnego miejsca, a w szczególności z legendą o brylancie z Galveston i zajazdem Longhorn Inn. Do rozwiązania spraw tych morderstw i zaginięć powołana zostaje nowa jednostka, działająca pod skrzydłami FBI, a która jakby w odpowiedzi na aurę miejsca składa się z osób posiadających szczególne zdolności. 

środa, 2 października 2013

Alex Kava, Erica Spindler, J.T. Ellison - Żywioły

"Żywioły" to trzy historie, trzy śledztwa i trzy autorki. Tłem w każdym opowiadaniu jest żywioł - burza śnieżna, sztorm, wichura. Spindler, Kava i Ellison w swoich opowiadaniach umieszczają bohaterki znane z wcześniejszych książek tych pań - M.C. Riggio, Maggie O'Dell oraz Taylor Jackson. Schemat jest prosty - panie łapią morderców w niesprzyjających okolicznościach przyrody.

Opowiadania są krótkie, a więc siłą rzeczy - akcja jest bardzo dynamiczna. Pierwsze opowiadanie, autorstwa Spindler składa się niemal z samych dialogów! Nie ma tu opisów, bohaterowie nie są przedstawiani, nie ma też miejsca na niepewne tropy, czy skomplikowane intrygi. Przypuszczam, że w przypadku gdy ktoś czytał już jakieś książki z bohaterami wykorzystanymi w "Żywiołach" będzie zadowolony. Ja nie znałam - i odczułam dyskomfort z tym związany. 

środa, 11 września 2013

Gillian Flynn - Zaginiona dziewczyna

Ginie dziewczyna - piękna, mądra Amy, niezwykła Amy. Żona Nicka, chodzący ideał. Zostaje porwana z domu w dniu 5. rocznicy ślubu, wyrwana ze swojego idealnego małżeństwa. Od razu trafia na pierwsze strony gazet, przebija się do telewizji - Ameryka ją kocha. Za sprawą medialnej nagonki zaczyna również nienawidzić Nicka - jedynego podejrzanego, mało medialnego, milczącego męża. W końcu zwykle mąż jest winny - Nick po prostu idealnie pasuje do figury tego złego. Jaka jest prawda? Na pewno nie oczywista.

Po pierwsze w "Zaginionej dziewczynie" nic nie jest oczywiste, nic nie jest takie jakie się wydaje, niemal wszystko jest manipulacją i nic nie dzieje się bez celu. Nie ma tu postaci złych i dobrych, nie ma winnych i niewinnych, każdy ma swoje grzeszki - za które niektórzy będą musieli odpowiedzieć. Małżeństwo Nicka i Amy wcale nie jest takie idealne, każdy ma swoją historię na jego temat. Sprawa z każdą stroną się komplikuje, wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Powiem tylko tyle - dzieje się w nim źle - to słychać w każdej relacji na jego temat. Nic już nie jest na swoim miejscu, a to co mogło zostać zniszczone już dawno zostało. Jest nawet gorzej - okazuje się, że być może nic dobrego nigdy nie istniało między tym dwojgiem.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Sophie Hannah - Powiedz prawdę + rozwiązanie konkursu

Zacznę może od konkursu - szybko i zwięźle. Książki mam przyjemność przekazać Marcinowi K. oraz Justynie R. - z obojgiem skontaktuję się mailowo. Gratuluję!

I szybciutko przechodzę do recenzji..

Moje trzecie już spotkanie z twórczością Sophie Hannah zaliczam do udanych. Choć muszę przyznać, że poprzednie jej książki, które miałam przyjemność czytać były dla mnie bardziej emocjonujące i lepiej ukazywały niewątpliwy talent autorki.

„Powiedz prawdę” różni się gatunkowo od poprzednich pozycji, chociaż niezmiennie pojawiają się ci sami detektywi. Tym co odróżnia książkę od pozostałych jest brak narracji z perspektywy ofiary. Po raz kolejny mamy do czynienia z książką wielowątkową i opowiadaną przez wielu bohaterów, a uzupełnianą przez różnego rodzaju wycinki prasowe, wywiady, czy fragmenty książek.
Niby jest to kryminał, ale nie tylko – jest to też powieść obyczajowa, dramat społeczny, w treści pojawiają się wątki poważne i bynajmniej nie łatwe w odbiorze. Oczywiście forma, czy też gatunek wymusza jakąś dozę lekkości, napięcie nie słabnie, a poważniejsze wątki są wplecione bym powiedziała w wersji „pop”.

środa, 3 lipca 2013

Chris Cleave - Drogi Osamo

"Drogi Osamo" to debiut Chrisa Cleave'a, sięgnęłam po niego nie ze względu na tematykę, czy przychylne opinie, ale dlatego, że zetknęłam się z inną książką jego autorstwa - "Między nami". Autor w obu powieściach porusza tematy oględnie mówiąc drażliwe. W "Między nami" pisze o uchodźstwie, w "Drogi Osamo" o terroryzmie. Z zasady unikam pozycji o takiej tematyce, chyba że mowa o reportażach, w drodze wyjątku postanowiłam jednak zapoznać się z książką - w końcu autor raz już zrobił na mnie nie małe wrażenie.

"Drogi Osamo" jest to powieść napisana w formie listu. Pisze matka chłopca, który zginął w zamachu terrorystycznym, odbiorcą jest Osama bin Laden. O tym, że mamy do czynienia z listem przypominamy sobie tylko dzięki sposobowi prowadzenia narracji - opisywane są zdarzenia, mamy dialogi - zupełnie jak w nie liście; tylko ustawicznie powtarzane "Drogi Osamo" przypomina nam o formie.

wtorek, 25 czerwca 2013

Sophie Hannah - Zabójcze marzenia

Sophie Hannah dla mnie jest jednym z tych autorów, którzy porywają od pierwszej strony. Rzadko trafiam na książkę, która natychmiast mnie do siebie przekonuje. Zwykle jestem nieufna, dopiero w połowie książki zaczynam formułować jakieś sądy. Ale wobec prozy Hannah jestem bezbronna - przepadam na wstępie. "Zabójcze marzenia" są drugą książką autorki po którą sięgnęłam i muszę przyznać, że zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie niż "Przemów i przeżyj", którym całkiem niedawno na blogu się zachwycałam.

Książka skonstruowana w sposób do którego już przywykłam podczas poprzedniego spotkania z literaturą Hannah. Historia toczy się dwutorowo - jedna część to praca policji, druga to wszystko co dzieje się z główną bohaterką - Connie. Pisząc wszystko, mam na myśli wszystko: poznajemy fakty, wspomnienia, domysły, myśli - przeżywamy z nią, udzielają się nam jej stany emocjonalne, rozchwianie, strach.. Razem z nią wierzyłam we wszystkie teorie, które konstruowała by wytłumaczyć sytuację, w której się znalazła - naprawdę, bardzo sugestywnie napisane! Dodatkowo obie strony historii znacząco różnią się od siebie jeśli chodzi o ton w jakim jest utrzymana narracji. Praca policji opisywana jest z perspektywy różnych funkcjonariuszy, historia Connie nie od razu zajmuje pierwsze miejsce - zainteresowanie sprawą rośnie z czasem. Początkowo dowiadujemy się nieco o samych policjantach - o ich problemach, sytuacji ogólnej - również do nich się przywiązujemy i stają się oni  ważnymi postaciami w książce. Z kolei rozdziały pisane z perspektywy Connie pełne są emocji, bardzo przemawiają do wyobraźni, a czyta się je bardzo zachłannie i wręcz nerwowo.

czwartek, 14 lutego 2013

Sophie Hannah - Przemów i przeżyj

Przemów i Przeżyj wypożyczyłam zdecydowanie w ciemno i też bez jakiś konkretnych oczekiwań, miałam nadzieję, że książka będzie zdatna do czytania i tyle.

Zaczęło się może bez jakiś fajerwerków, ale około 100 strony, a może i wcześniej kompletnie przepadłam. Strasznie pokręcona fabuła, która z każdym rozdziałem gmatwa się jeszcze bardziej. Nie wiadomo kto jest dobry, a kto zły, kto jest katem, a kto ofiarą. Wydarzenia są co najmniej dziwne, a rozwiązanie z każdą nową informacją oddala się bardziej i bardziej.. Nie mogłam dojść o co chodzi w tej całej intrydze, nie widziałam rozwiązań, a strasznie chciałam je widzieć. :) Zwykle jest tak, że z grubsza wiadomo o co chodzi, kto komu i dlaczego, zwrot jest ewentualnie jeden, w tej książce za to mamy do czynienia z prawdziwą ucztą! Fałszywe tropy, coraz to bardziej pokręcone hipotezy wymyślane przez bohaterów, testowane, obalane, nikt już nie wie co jest prawdą, a co kłamstwem, łącznie z czytelnikiem. Nawet kiedy już wiemy kto i co zrobił zabawa nie jest skończona - wydarzenia znamy, ale się ze sobą nie łączą w coś logicznego, nie ma motywów, a i przy okazji nie ma pewności..