Donata Subbotko, jak w tytule - w rozmowie. Z mężczyznami - osobami, które na swój sukces pracowały długo i które śmiało można nazwać prawdziwymi gwiazdami. Sportu, estrady, kina, świetnymi reżyserami, aktorami, artystami kabaretowymi itd. Książka to 16 wywiadów z niezwykłymi osobami (Andrus, Englert, Gajos, Grabowski, Machulski, Marczewski, Marszałek, Mleczko, Młynarski, Niedźwiedzki, Olbrychski, Paskiowski, Piekarczyk, Seweryn, Tym, Wodecki) , dobrze znanymi, a jednak okazuje się - nie do końca.. Większość z nich to żyjące legendy, mające na swoim koncie wiele sukcesów, kultowe kreacje, ich nazwiska przywołują na myśl bardzo konkretne skojarzenia, każdy ich zna. W moim przypadku wielkim zaskoczeniem było to, że tak naprawdę o nich samych, jako osobach prywatnych wiedziałam niewiele. Na pewno nie są to gwiazdy lubiące się wywnętrzniać w kolorowych pismach i choć nie można zaprzeczyć ich wielkości, rzadko pojawiają się na pierwszych stronach gazet. Na swój wizerunek zapracowali jeszcze przed erą celebrytów i nadal ciężko pracują, ale w starym stylu, po cichu.
Zanim rozpoczęłam czytanie trochę mnie zastanowił dobór rozmówców. Donata Subbotko postawiła na dojrzałość i doświadczenie, można odnieść wrażenie, że (mówiąc brzydko) odgrzewa kotlety, pomija wszystkich młodych artystów, ewentualnie, że stawia na to co znane, dokonuje oczywistych wyborów. Od razu powiem, że się pomyliłam tak myśląc. Autorka rozmawia z osobami, z którymi zdecydowanie warto rozmawiać, ale też takimi, z którymi warto rozmawiać w tym konkretnym momencie - kiedy na swoje życie patrzą już krytycznie i z dystansu, kiedy potrafią powiedzieć co było dobre, a co złe, kiedy ze swoją sławą już się oswoili i którą przepracowali. Te wywiady troszkę odczarowują, pozwalają na świeże spojrzenie na osoby, które w polskiej kulturze są jakby "od zawsze".
Właśnie ta dojrzałość rozmówców i i długotrwała obecność jest wspólnym mianownikiem. Tematy rozmów są bardzo różne, czasem mniej, czasem bardziej osobiste, dotyczą spraw poważnych, ale też lekkich, czy przyziemnych. Po prostu rozmowa. Nie ma tu klasycznej formuły pytanie - odpowiedź, te wywiady to dialog, nie ma określonego kierunku, rozmowy są pełne dygresji i żartów, nie ma tu żadnego wyciskania informacji, czy usilnej chęci trzymania się założeń. Bardzo mi taka formuła przypadła do gustu, chociażby dlatego, że dzięki temu z rozmów wyłaniają się realne postaci, o mocnych i niepowtarzalnych charakterach. Z drugiej strony rozmowy po prostu przyjemnie się czytało, były niewymuszone, na luzie i zwyczajnie ciekawe.
Niewątpliwie książka jest interesująca i ma wiele plusów, mam jednak wrażenie że kolejny raz po nią nie sięgnę. Jedno przeczytanie okazało się wystarczające, nie sądzę by mój odbiór tekstów mógł się zmienić. Największym atutem okazało się to, co początkowo budziło moje wątpliwości - rozmówcy, którzy swojej pozycji już stracić nie mogą, które zawsze będą postrzegane jako mistrzowie w tym co robią. Czułam lekki niedosyt, w końcu to treść powinna być najważniejsza. Owszem, wywiady były interesujące, jednak niekoniecznie za sprawą treści. Nie bez znaczenia pozostawały nazwiska, możliwość dowiedzenia się czegoś o tej, a tej osobie, taka zdrowa ciekawość - oglądamy kogoś od lat w różnych rolach, czytamy czyjeś teksty, oglądamy filmy, słuchamy muzyki a nic nie wiemy o człowieku. Czekałam cały czas na rozmowy, w których słowa przyćmią sławę, a trafiły się może 2-3. Książka mi się naprawdę podobała i przykro mi to pisać, ale próbując spojrzeć na nią bardziej obiektywnie nie sposób pominąć jej wady.
Są to rozmowy z wielkimi osobami, a polecić je mogę jako lekturę do pociągu, niewymagającą i o poważne tematy ledwo się ocierającą (piszę to, choć wolałabym nie generalizować, wywiady były bardzo różne). Czy chcecie czytać, oceńcie sami. Radzę jednak nie mieć wygórowanych oczekiwań, w końcu zawsze lepiej miło się zaskoczyć, niż rozczarować.. ;)
Ocena: 6/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę.