niedziela, 15 czerwca 2014

Adrian Bednarek - Pamiętnik diabła

Kuba to na pierwszy rzut oka zwyczajny student, dzieciak z bogatego domu, który lubi się zabawić. Narkotyki, dziewczyny, imprezy, alkohol. Najważniejsza jest zabawa. Dla Kuby jest to jednak tylko fasada, idealny kamuflaż - środowisko, w które łatwo wejść i łatwo wbrew pozorom pozostać anonimowym, wystarczy odpowiednio używać życia i pojawiać się na imprezach w dobrym nastroju. Nikt nie przypuszcza, że do tego rodzaju rozrywek ktokolwiek może się zmuszać, że są częścią planu, że Kuba jest seryjnym mordercą.

Cała książka napisana jest z perspektywy Kuby ogarniętego obsesją, ale nie bezwzględnego. Człowieka, który zaspakaja swoje żądze, ale ciągle marzy o normalności. "Pamiętnik diabła", to wielowymiarowy portret seryjnego mordercy i jednocześnie historia przemiany, jednostkowej tragedii i tego co stało się z Kubą w ciągu kilku lat, w czasie których pozbawił życia wiele kobiet. W szerszej perspektywie przemiany, która zaczęła się w dzieciństwie.

"Pamiętnik diabła", to debiut i muszę przyznać, że całkiem udany. Może nie idealny, ale na pewno dobrze rokujący. Największą zaletą książki są przekonujące postacie, a to niełatwe w przypadku osób tak młodych, a w dodatku tak zmiennych. Ten wir życia, obecność masek, sytuacyjność, jest świetnie przedstawiona i daje do myślenia. W książce poza Kubą jest wiele ciekawych postaci, które można analizować i próbować rozszyfrować. Każdy jest niesamowicie powierzchowny i każdy w momencie słabości pokazuje ludzką twarz, często zaskakującą, często przerażającą, ale jeszcze częściej wzbudzającą litość.

Myślę, że w przypadku "Pamiętnika diabła" ten aspekt był najważniejszy, pozostałe niedociągnięcia, to tylko drobiazgi, na które można przymknąć oko. Jest jednak coś co nie daje mi spokoju, na co trudno beztrosko nie zwrócić uwagi. Mam wrażenie, że autor chcąc wszystko wyjaśnić, na wszystko zwrócić uwagę (czytelnika) troszkę przesadził, przez co książka jest przegadana. Za dużo drobiazgów, za dużo powtórzeń, za dużo oczywistości wypowiedzianych na głos. Miałam też wrażenie, że główny bohater niepotrzebnie  bawił się w swojego psychologa. Uważam to za wadę głównie dlatego, że moim zdaniem autor odebrał zbyt wiele czytelnikowi. Lubię samodzielnie wyciągać wnioski, łączyć wątki itd. Zwyczajnie nudziło i denerwowało wyjaśnianie każdego kroku, emocji itd. Przesadą również było opisywanie każdej postaci, choćby i ekspedientki w sklepie - nie musiałam wiedzieć jakiego koloru ma bluzkę, jakiego jest wzrostu, czy jej nadwaga jest lekka, czy znaczna. Niby drobiazg, ale kiedy mowa o książce, która ma 500 stron, a takich drobnych postaci jest z setka...

Książki ani nie polecam, ani nie odradzam. Można po nią sięgnąć, napisana jest z ciekawej perspektywy, pomysł jest ciekawy, choć nie do końca oryginalny. Na pewno ciekawie opisane jest środowisko Kuby, choć w dużej mierze pośrednio. Książka wciąga i może się podobać, może wywołać różne reakcje i emocje. Ale jak mówiłam, niedociągnięć jest sporo, a książka do najkrótszych nie należy, więc lektura może zmęczyć.

Ocena: 6/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: 
Klucznik
Czytamy kryminały
Polacy nie gęsi II

18 komentarzy:

  1. no właśnie ona nie do końca mnie przekonuje do siebie ze względu na te powtórzenia i przegadanie, poza tym nie wygląda tak źle...

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie osobiście ta książka się podobała. To bardzo dobrze napisany debiut.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie odstrasza już okładka, kojarzy mi się raczej z literaturą niższych lotów. Tak, wiem, nie ocenia się książki po okładce, ale to jednak w pewnym sensie wizytówka. Prawda jest taka, że nie sięgnęłabym po "Pamiętnik diabła" w księgarni i nigdy bym się nie dowiedziała, czy to dobra książka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zaraz, zaraz, to jest ta słynna książka, o której było głośno w związku z brzydkim zachowaniem wydawcy? W takim razie kojarzy mi się baaardzo kiepsko nie tylko z powodu okładki.

      Usuń
    2. Dokładnie ta :) Okładka faktycznie tragiczna - chyba pierwsza książka, którą wstydziłam czytać się poza domem, ale współpracowałam z autorem jeszcze zanim książka miała okładkę, więc na pewno po niej nie oceniałam :)

      Usuń
    3. Kindelek załatwiłby sprawę;)

      Usuń
  4. dla mnie była to rewelacyjna książka i zdecydowanie ją polecam! :) rzeczywiście autor wiele razy opisywał nam ubiór i inne zbędne detale, ale mimo wszystko uważam, że fabuła ratuje się sama i warto się z nią zapoznać! Przyznaję, że ja zarywałam dla niej noce... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka tragiczna, recenzja też mnie nie zachęciła... nie, nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli opisy są ciekawe to ich nadmiar mi nie przeszkadza.

    Okładka jest koszmarna. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawych opisów nigdy dość, ale ja nie przesadziłam mówiąc, że sprowadzały się one do wymienienia koloru, rozmiaru..

      Usuń
  7. słyszałam o aferze związanej z tą książką i skutecznie mnie to zniechęciło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat książce oberwało się rykoszetem, afera nie dotyczyła w końcu treści.

      Usuń
  8. Słysząc, że w książce jest dużo opisów, że jest przegadana, od razu ją skreślam. Może popełniam błąd, ale z doświadczenia wiem, że będę miała problem z przebrnięciem przez nią. Okładka też by mnie chyba nie zachęciła, bo bardziej kojarzy się z jakimś erotykiem, niż fantastyką. Jednak kto wie, może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyka też to nie jest, ale faktycznie okładka sugeruje, że tytułowy diabeł ma wiele wspólnego z seksem. A nie ma.

      Usuń
  9. To książka zupełnie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sławna książka z tej racji, że jest sławna... ;) Mnie o dziwo jej wady tak nie odstraszają, ale i tak tematyka mi nie podchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kontrowersyjna książka ze względu na niedawną aferę.....Mimo wszystko chciałabym ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do dyskusji ;)