Kuba to na pierwszy rzut oka zwyczajny student, dzieciak z bogatego domu, który lubi się zabawić. Narkotyki, dziewczyny, imprezy, alkohol. Najważniejsza jest zabawa. Dla Kuby jest to jednak tylko fasada, idealny kamuflaż - środowisko, w które łatwo wejść i łatwo wbrew pozorom pozostać anonimowym, wystarczy odpowiednio używać życia i pojawiać się na imprezach w dobrym nastroju. Nikt nie przypuszcza, że do tego rodzaju rozrywek ktokolwiek może się zmuszać, że są częścią planu, że Kuba jest seryjnym mordercą.
Cała książka napisana jest z perspektywy Kuby ogarniętego obsesją, ale nie bezwzględnego. Człowieka, który zaspakaja swoje żądze, ale ciągle marzy o normalności. "Pamiętnik diabła", to wielowymiarowy portret seryjnego mordercy i jednocześnie historia przemiany, jednostkowej tragedii i tego co stało się z Kubą w ciągu kilku lat, w czasie których pozbawił życia wiele kobiet. W szerszej perspektywie przemiany, która zaczęła się w dzieciństwie.
"Pamiętnik diabła", to debiut i muszę przyznać, że całkiem udany. Może nie idealny, ale na pewno dobrze rokujący. Największą zaletą książki są przekonujące postacie, a to niełatwe w przypadku osób tak młodych, a w dodatku tak zmiennych. Ten wir życia, obecność masek, sytuacyjność, jest świetnie przedstawiona i daje do myślenia. W książce poza Kubą jest wiele ciekawych postaci, które można analizować i próbować rozszyfrować. Każdy jest niesamowicie powierzchowny i każdy w momencie słabości pokazuje ludzką twarz, często zaskakującą, często przerażającą, ale jeszcze częściej wzbudzającą litość.
Myślę, że w przypadku "Pamiętnika diabła" ten aspekt był najważniejszy, pozostałe niedociągnięcia, to tylko drobiazgi, na które można przymknąć oko. Jest jednak coś co nie daje mi spokoju, na co trudno beztrosko nie zwrócić uwagi. Mam wrażenie, że autor chcąc wszystko wyjaśnić, na wszystko zwrócić uwagę (czytelnika) troszkę przesadził, przez co książka jest przegadana. Za dużo drobiazgów, za dużo powtórzeń, za dużo oczywistości wypowiedzianych na głos. Miałam też wrażenie, że główny bohater niepotrzebnie bawił się w swojego psychologa. Uważam to za wadę głównie dlatego, że moim zdaniem autor odebrał zbyt wiele czytelnikowi. Lubię samodzielnie wyciągać wnioski, łączyć wątki itd. Zwyczajnie nudziło i denerwowało wyjaśnianie każdego kroku, emocji itd. Przesadą również było opisywanie każdej postaci, choćby i ekspedientki w sklepie - nie musiałam wiedzieć jakiego koloru ma bluzkę, jakiego jest wzrostu, czy jej nadwaga jest lekka, czy znaczna. Niby drobiazg, ale kiedy mowa o książce, która ma 500 stron, a takich drobnych postaci jest z setka...
Książki ani nie polecam, ani nie odradzam. Można po nią sięgnąć, napisana jest z ciekawej perspektywy, pomysł jest ciekawy, choć nie do końca oryginalny. Na pewno ciekawie opisane jest środowisko Kuby, choć w dużej mierze pośrednio. Książka wciąga i może się podobać, może wywołać różne reakcje i emocje. Ale jak mówiłam, niedociągnięć jest sporo, a książka do najkrótszych nie należy, więc lektura może zmęczyć.
Ocena: 6/10
Książki ani nie polecam, ani nie odradzam. Można po nią sięgnąć, napisana jest z ciekawej perspektywy, pomysł jest ciekawy, choć nie do końca oryginalny. Na pewno ciekawie opisane jest środowisko Kuby, choć w dużej mierze pośrednio. Książka wciąga i może się podobać, może wywołać różne reakcje i emocje. Ale jak mówiłam, niedociągnięć jest sporo, a książka do najkrótszych nie należy, więc lektura może zmęczyć.
Ocena: 6/10