środa, 14 sierpnia 2013

Made in Poland. Antologia reporterów Dużego Formatu

Uwielbiam czytać reportaże - zarówno te książkowe, jak i liczące sobie zaledwie kilka, kilkanaście stron. Taką mam wrażliwość, że właśnie reportaże trafiają najgłębiej. Dobry reportaż według mnie nie może równać się z niczym, najlepsza literatura piękna nie jest w stanie zapewnić mi takich przeżyć jak rzetelny reportaż.

A co mam na myśli mówiąc dobry reportaż? Od razu powiem, że temat jest sprawą drugorzędną - chodzi o jego realizację. I tutaj dochodzę do tego co najważniejsze - autora. Chociaż opowiada on tylko cudze historie, to właśnie jego rola jest kluczowa - to jego wrażliwość, jego umiejętność słuchania, rozmawiania, dopasowania się do sytuacji zaważy na efekcie końcowym - na tym co otrzymuje czytelnik, reportażu. Są to tylko słowa za tymi słowami kryją się całe światy, ludzkie życia - dobry reportaż musi właśnie pozwolić na odczucie tego. Czytanie reportaży to dla mnie trochę tak jak patrzenie przez dziurkę od klucza - przez tak niewielki otwór można zobaczyć cały pokój. Reportaż musi być czymś więcej niż tylko dającymi się odczytać słowami, musi dać się czytać również między wersami.


Antologia "Made in Poland" to 26 dobrych reportaży. Trudno napisać ich recenzję, ponieważ każdy był inny, dotyczył spraw "małych" lub "dużych", rzeczy znanych lub nieznanych, ważnych lub na pierwszy rzut oka nieistotnych. Każdy miał swój niepowtarzalny charakter i każdy był, można powiedzieć, tekstem popisowym, takim który świadczy o wielkości autora. Teksty według mnie są po prostu nieporównywalne, a pisanie o nich w jednym poście byłoby krzywdzące - mogłabym powiedzieć, że były lepsze i gorsze (według mnie), ale nie byłaby to prawda - one po prostu były różne.

Cały tom gorąco polecam, jest on przewodnikiem po wielu światach, a osoby oprowadzające cechują się ogromną wrażliwością, spostrzegawczością - świetnie opowiadają historie. Nawet takie, które z początku wydają się niezbyt zachęcające, może nudne, może po prostu nie leżące w obrębie zainteresowań. W przypadku kilku tekstów nie byłam może najlepiej nastawionym czytelnikiem, gdybym się natknęła na artykuł w gazecie, pewnie bym go ominęła, popełniając błąd. Autorzy rozbudzili moją ciekawość, poszerzyli horyzonty. Udowodnili, że nie warto odwracać się od żadnego tematu, że właśnie może po reportaże należałoby sięgać mimo niechęci.

Z drugiej strony książka jest ciekawa również dlatego, że artykuły, które się w niej znalazły zostały napisane na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat, są więc ciekawym odzwierciedleniem Polski, świata, zmian zachodzących w społeczeństwie, w mentalności. Można odczytywać każdy teksty oddzielnie, ale również jako całość książka skłania do refleksji i to innych niż w wypadku odczytywania tylko poszczególnych części.

Jestem bardzo zadowolona z lektury, pozostanie ona we mnie na długo, a w przyszłości na pewno jeszcze wrócę do niektórych artykułów. Polecam ją zarówno fanom reportaży, jak i tym, którzy do gatunku nie są do końca przekonani. Myślę, że właśnie taka książka jak "Made in Poland", czyli zbiór kilkunastostronicowych tekstów może rozbudzić zamiłowanie do gatunku, zachęcić do sięgnięcia po dłuższy reportaż, czy zgłębienia któregoś z tematów.

Ocena: 9/10