niedziela, 6 lipca 2014

Jo Nesbo - Trzeci Klucz

Nesbo i Harry Hole po raz czwarty. Nesbo... nie zaskakuje. Jest dobry jak zawsze, nawet bardzo dobry, ale tego się spodziewałam i właśnie to dostałam. W porównaniu z wcześniejszymi książkami, z kolei jest to zaskoczeniem. Każda pozycja Nesbo nie tylko trzymała poziom, ale każda kolejna była lepsza i lepsza, być może przyzwyczaiłam się i po prostu oczekiwania odpowiednio wywindowałam - albo "Trzeci klucz" nie jest wybitną pozycją w dorobku autora. Rzecz jasna, nie powinno to nikogo zniechęcać, to tylko taka luźna myśl na początek.

Harry, tym razem w wersji ustatkowanej - jest kobieta, jest dziecko, jest równowaga (choć wystawiana na próby, za którą cały czas trzeba trzymać kciuki). Komisarz zostaje przydzielony do sprawy napadu na bank, w czasie którego ginie kobieta, musi odnaleźć się w nowym zespole, w którym niekoniecznie jest mile widziany, do tego cały czas cierpi po stracie partnerki i stare sprawy nie dają o sobie zapomnieć. Na koniec wplątuje się jeszcze w dość nieprzyjemną sprawę samobójstwa/zabójstwa dawnej kochanki, którą próbuje rozwiązać równolegle, na własną rękę.

Obie sprawy, jakżeby inaczej, okazują się skomplikowane i wielowątkowe, dodatkowo zazębiają się ze sobą w zadziwiający sposób - jest tu wszechobecna, znana już czytelnikom, koronkowa precyzja Nesbo. Jest sporo postaci - starych i nowych, ale nie przeszkadza to w odbiorze. Lektura wymaga skupienia, ale nie tylko z tego względu - Nesbo nie lekceważy czytelnika, jest wymagający i trudno się nie zaangażować. Jak zwykle (trudno nie porównywać do wcześniejszych części serii) mamy też świetne kreacje bohaterów - każda pełnokrwista. Stałe postacie cały czas są rozwijane, zmieniają się, są nieprzewidywalne, ale za to bardzo spójne. Nowe, choćby drugoplanowe za każdym razem bardzo charakterystyczne, czytelnik już po pierwszym opisie ma gotowy portret (również psychologiczny) przed oczami.

W serii o Harrym bardzo cenię właśnie te powiązania i rozwinięcia, z jednej strony każdą książkę można czytać samodzielnie, bez wielkich strat, ale czytane w kolejności dają dużą satysfakcję, nie są poszatkowane, wątki są kontynuowane i mają realny wpływ na rozwój postaci. W pewnym momencie zaczęłam myśleć o serii, jako o całości, co rzadko mi się zdarza w przypadku kryminałów/thrillerów, jest to niewątpliwie zaleta, coś o czym warto w recenzji napomknąć. Jest to zasługą tego, że oprócz skomplikowanych spraw, Nesbo serwuje nam rozbudowaną warstwę obyczajową, a głównym bohaterem jest postać w pewnym sensie tragiczna, ciągle balansująca na skraju przepaści, w dodatku rozważająca samobójczy skok.

Czy polecam "Trzeci klucz"? Bliżej mi do stwierdzenia, że polecam serię o Harrym Hole. Jest tam sporo postaci, do których warto się przywiązać, które warto poznać dobrze, aby też odpowiednio odebrać, to co Nesbo próbuje przekazać. Aby docenić, trzeba zacząć od początku, poznać przyczyny, a nie tylko skutki. Siłą tego cyklu jest właśnie jego ciągłość, zaprzeczyłabym więc sama sobie, gdybym zachęcała do sięgnięcia właśnie po "Trzeci klucz". Faktem jest, że trzyma poziom, pcha wszystko do przodu, przynosi zmiany, wpływające na Harrego i jego najbliższych, że czyta się go bardzo dobrze, jest napisany lekko, ale też angażuje, że nie pozostawia żadnych niedomówień, niedociągnięć. Moje oczekiwania zostały idealnie zaspokojone, troszkę smutno tylko że nie dostałam nic ponad.

Ocena: 8/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: